poniedziałek, 28 września 2026

Przejażdżka

Słonecznie zrobiło się w końcówce września. Zrobiliśmy więc z Julkiem przejażdżkę rowerową po okolicy. Warunki idealne. Ciepło, ale nie gorąco. Praktycznie bezwietrznie. Przyjemnie bardzo.

Podzieliłam naszą wycieczkę na etapy. Tak łatwiej Julkowi przyswoić odległości i zawsze lepiej działa, gdy zna plan.

Zatem najpierw ruszyliśmy do „naszego” mostku sprawdzić, czy nadal jest w remoncie. Remont trwa. Na szczęście jest tymczasowy, roboczy mostek, którym przeprowadziliśmy rowery i mogliśmy jechać dalej.





Chodzą słuchy, że ta szutrowa, częściowo dzika, zarośnięta po bokach droga, którą bardzo lubię, ma zostać wyasfaltowana. Rozumiem potrzebę przybywających wokół mieszkańców, ale jednocześnie żal mi miejsca, które nieodwracalnie zmieni charakter. 

Kolejnym etapem było gminne centrum kultury i kino Skruda, w którym Julek chciał zapoznać się z repertuarem. Nieco rozczarował się, bo grają "Psi Patrol i dinozaury", czyli film, na którym był w sierpniu w Bielsku z babcią Krysią, a na który mnie za nic na świecie nie namówi. Są bajki, które były za czasów dzieciństwa obu moich synów, synowie urośli, niektórzy osiągnęli pełnoletniość, dostali się na studia, a niektórzy mentalnie pozostali w przedszkolu. Wiele bajek z tych zamierzchłych czasów trwa nadal. Toleruję to. Szanuję. Nawet mogę obejrzeć z młodszą latoroślą. Ale są takie, na które patrzeć nie mogę. Ciśnienie mi rośnie, a zęby nieproszone zaczynają zgrzytać. Do tych bajek należy seria "Psi patrol". Tak więc pass i nie biorę jeńców. Jeśli film z tej serii, to na pewno nie ze mną w roli oglądacza. 

Przycupnęliśmy w przyjaznym otoczeniu gminnego centrum i ruszyliśmy dalej. Kierunek - Żabka. Na liście były dwie rzeczy: lody do zjedzenia na miejscu i musy, których brak stwierdził Julek, Radek zapomniał kupić, a szkolne drugie śniadanie nie lubi świecić pustkami. Cel był jasny, droga wygodna po ścieżkach rowerowych.


Żabkę zaliczyliśmy. I wróciliśmy do domu uliczkami z dala od głównej drogi. Pedałowało się lekko i miło. W domu nie było nas półtorej godziny, nakręciliśmy 12 km. 



niedziela, 13 września 2026

Rok szkolny start

Szkoła Julka ruszyła z tygodniowym poślizgiem. Rozpoczęty w lipcu remont przedłużył się. Na szczęście od poniedziałku dzieci mogły rozpocząć lekcje w swoich klasach. Sala gimnastyczna i stołówka jeszcze niegotowe. Do pełnej normalności szkoła wróci w październiku (przy dobrych wiatrach).

Wakacje wydłużone o tydzień Julkowi wcale nie przeszkadzały. Gdy w ubiegły poniedziałek ruszał do szkoły, nie było w nim szczególnego entuzjazmu. Po tygodniu chodzenia wszedł w tryby. Twarde lądowanie bardzo osładzała wychowawczyni. Raz zabierając klasę na swoją działkę (śniadanie pod chmurką, spacer po lesie - też tak chcę), raz zabierając ich na lody.

W tym roku nastąpiły małe (wielkie?) zmiany w grafiku Julka. Oprócz capoeiry będzie chodził na zumbę. Oba zajęcia ruszą, jak skończy się remont w szkole. 

I uwaga - po dziewięciu latach zrezygnowaliśmy z indywidualnych zajęć na basenie w Aninie. Zapisałam Julka do szkółki nauki pływania Orka prowadzonej przez Fundację Orka - sport i rozwój osób z niepełnosprawnością intelektualną. Fundację założyła Katarzyna Paszkowska - nauczycielka z Julka szkoły. Zajęcia na basenie prowadzą już trzy lata. Logistycznie było nam nie po drodze, dlatego nie przepisywałam Julka, ale zgadałam się z panią Kasią na olimpiadzie w czerwcu. Wynikiem tej rozmowy jest umowa z Orką. Julek od września uczestniczy w zajęciach grupowych na basenie w centrum Warszawy w piątki. Pani Kasia zabiera Julka i resztę grupy ze szkoły na basen. Do mnie należy już tylko odbiór Julka. W piątek były pierwsze zajęcia. Grupa chłopców prowadzona jest przez Marcina Oraszka, również nauczyciela ze szkoły Julka. Widziałam filmik z tych zajęć, umieszczony na fanpagu fundacji. Bardzo cieszę się z tej zmiany. Julek jest w gronie swoich kolegów, prowadzony jest przez pedagogów specjalnych, którzy znają specyfikę naszych dzieciaków i potrafią z nimi pracować. Będzie się działo! A Radek wreszcie odetchnie od cotygodniowych niedzielnych wyjazdów z Julkiem na basen.