sobota, 31 stycznia 2026

Kardiolog

We czwartek Julek miał planową kontrolną wizytę w poradni kardiologicznej. Zaraz po wejściu do gabinetu zostałam poinformowana, że na dzisiejszej wizycie zostanie zrobione echo serca, natomiast kompleksowe badania (badania z krwi, ekg, holter, rentgen płuc i ponowne echo serca) przeprowadzone zostaną na oddziale dziennym kardiologii w pierwszym tygodniu lutego. O terminie wizyty zostanę poinformowana telefonicznie. 

Julek położył się na kozetce. Zagadywał młodą lekarkę, chichotał bo łaskotała go głowica ultrasonografu, wiercił się, nożesz człowieku młody. Musiałam wyluzowanego pacjenta zmobilizować do bezruchu i bezśmiania. Weszliśmy na poziom Julian. Czasem Julek potrzebuje więcej czasu na dostosowanie się do wymaganych reguł gry. Tu nie było na to czasu. Wreszcie uspokoił się. Znieruchomiał. I nawet gwałtownie nie odwracał głowy na dźwięk swojego serca. Zapamiętał tę melodię z poprzednich badań. 

Zasadniczo jest dobrze. Stabilnie. Bez przecieków wewnątrz serca. Łaty dobrze trzymają. Niedomykalność zastawki mitralnej II stopnia, zastawki dwudzielnej I stopnia. Nie zmieniły się od ostatniej wizyty (grudzień 2024 r.). 

Dzisiaj zadzwoniła do mnie lekarka z oddziału dziennego. Umówieni jesteśmy na piątek, 6 lutego. Wszystkie badania zostaną przeprowadzone do g. 15:00. I to mi bardzo odpowiada. Wprawdzie pani doktor zastrzegła, że gdyby podczas badań wyszło coś niepokojącego, to zatrzymają nas na oddziale. Dodała jednak, że raczej nie zanosi się na to (wynik echa serca). I tego się trzymam. Nie chciałabym przegapić Krzysia studniówki w sobotę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz