wtorek, 9 października 2018

IPET

Julek. Mój prawie ośmiolatek.
Ostatni rok w przedszkolu, w którym pobyt został naciągnięty jak gumka w znoszonych dresach. Gdybym mogła, zabrałabym całą kadrę pedagogiczną pracującą od kilku lat z Julkiem w Wyliczance na dalszy etap edukacyjny mojego syna. Tak się jednak nie da. I dobrze. Egoistyczne zapędy nie są wskazane. Niech kolejne pokolenie dzieci, potrzebujących wsparcia, czerpie pełnymi garściami z zaangażowania i mądrego podejścia pracowników Wyliczanki. Julek z kolei niech trafi do szkoły, która będzie równie mądrze wykorzystywać jego potencjał i równie mądrze radzić sobie z jego ograniczeniami, poskramiając je w mozolnej, długofalowej pracy.
Ten rok to ogromna dawka zajęć dla Julka. Multi-terapeutyczna-witamina na porost poznawczy i intelektualny. Zwieńczenie etapu przedszkolnego.
Julek został beneficjentem projektu unijnego, który realizuje w tym roku Wyliczanka. Ma przez to pięć razy w tygodniu po jednej godzinie indywidualne zajęcia dydaktyczno-terapeutyczne. Cztery razy po 30 minut logopedię. Raz w tygodniu po 30 minut gimnastykę korekcyjną i raz w tygodniu po 60 minut integrację sensoryczną. Trening Umiejętności Społecznych (TUS) w formie arteterapii - dwa razy w tygodniu po 30 minut. I raz w tygodniu dogoterapię.

fot. Emilia Domańska 
fot. Emilia Domańska 
Julek to szczęściarz.
Takie kompleksowe podejście służy poprawie jego funkcjonalności w sferze komunikacji werbalnej, w sferze poznawczej, społecznej i ogólnorozwojowej. Służy kształtowaniu i porawie jego samodzielności.
I choć mocne strony Julka w Indywidualnym Programie Edukacji Terapeutycznej (IPET) zostały wypunktowane na niemal całej stronie, podczas gdy jego trudności zajęły zaledwie jedną czwartą strony, to jednak w tych trudnościach tkwi gwóźdź programu. Czynny i efektywny udział Julka w codzienności na pewno usprawnią: rozumienie wieloczłonowych pleceń, relacji i kontekstu sytuacyjnego. Rozumienie związków przyczynowo-skutkowych, zależności i zasad. Umiejętność budowania zdań, w których podmiot, orzeczenie i dopełnienie wpiszą się na stałe w strukturę wypowiedzenia. Umiejętność odpowiedzi na pytania, różne pytania, bo poza pytaniami osadzonymi w bardzo znajomym Julkowi kontekście, chłopak gubi się i stosuje w odpowiedzi wytrych "mama-tata-Ksys". Nie rozumie. Żeby rozumiał więcej, głębiej i wielopoziomowo potrzebna jest systematyczna praca. I przekonanie, że warto, choć to warto może przekładać się na wieloletnią pracę.
Agata Sors-Lachert należy do tej grupy specjalistów, która nie przekreśla dziecka na starcie. Wyłuskuje jego mocne strony, pracuje nad trudnościami. Z maniakalnym wręcz uporem i fantastycznym zaangażowaniem pracuje. Indywidualnie traktuje możliwości Julka i jego ograniczenia, a nie jako zbiór pewnych wad prznależnych do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności intelektualnej. Cierpliwie, powoli, nie zrażając się niczym, posuwa do przodu poszczególne elementy IPET-u, który zawsze na początku i na końcu roku szkolnego ze mną omawia. IPET w wydaniu p. Agaty to nie tylko suchy zestaw reguł, wytycznych i punktów, które na sztywno trzeba realizować, ale przede wszystkim punkt wyjścia i ramy do działania. Aktywnego, zaangażowanego, systematycznego.
Julek to szczęściarz.
Mówiłam już. Prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz